Ani urazy, ani Tomka... – scena z odc. 23

Olya ciężko przeżywa sprawę z udawanymi rodzicami. Przyjaciółki usiłują pogodzić ją z pomysłodawczynią mistyfikacji – Poliną, bo przecież zamiary były dobre. W końcu Olya przyznaje, że już wszystko w porządku. – Nie ma urazy. Ani urazy, ani Tomka... – mówi.

dodatki Zobacz wszystkie
reklama